Przeglądasz tag morderstwo

Nożownik – The Hunted

Bo obejrzeniu nożownika można się obrazić na Tommy Lee Jonesa. Zagrał w wybitnie kiepskim filmie. William Friedkin (reżyser), zdecydowanie się nie postarał. Regulamin zabijania to również jego dzieło, a wyszło mu znacznie lepiej.

Czego w nożowniku zabrakło? Z pewnością nie aktorstwa, bo z taką obsadą o przyzwoite aktorstwo nie ma się co martwić. Zdecydowanie można się jednak martwić o fabułę. Nędza i nudna, tak chyba można w skrócie opisać to co się w filmie działo. Jak donosi internet scenariusz do filmu napisał David Griffiths oraz Art Monterastelli. Ten ostatni znany chyba najbardziej z Rambo, a ten pierwszy z Na własną rękę. Nie było by w tej prostocie kina akcji nic złego gdyby nie główna rola. Tommy Lee Jones jest raczej średnio znany z ról zabijaki który sam wygrywa wojnę. Czytaj dalej

Kiler Wymiatacz – Killer Bean Forever

Tytuł zdecydowanie chwytliwy. Bynajmniej fanów Rambo czy Seagala powinien zainteresować. Akcji faktycznie jest co niemiara, amunicji zużyto chyba więcej niż przez całą wojnę w Wietnamie. Z tym, że Wymiatacz jest ziarnem kawy, akcja dzieje się w Kawowie, a lokalny boss mafii zwie się Cappuccino.

Killer Wymiatacz jest animacją dla widza dorosłego, mimo że krwi nie da się tam zobaczyć, widać kawa nie krwawi. Zasadniczo cały film jest jedną wielką jatką. Fabuła uproszczona do granic możliwości, można wręcz myślenie wyłączyć i dać odpocząć szarym komórką. Czytaj dalej

Brudny Harry – Dirty Harry

Stare dobre kino z jeszcze młodym Eastwoodem. Film 1971 w reżyserii Dona Siegela. Da się poczuć ten klimat kryminału. Świetnie zrealizowany z genialnymi zdjęciami i całkiem przyzwoitą muzyką jak na tamte czasy.

Samo udźwiękowienie filmu daje niezły klimat, głuche wystrzały, spore skoki głośności (fakt, wkurzające), otoczenie aż huczy. Czytaj dalej

Burza z krańców ziemi – Solstorm

Przyjemny będzie raczej złym słowem, ale z pewnością godny uwagi. Delikatny thriller w fantastycznej scenerii. Historia opiera się na wątku kryminalnym jednak w filmie próżno szukać pościgów, mordobicia i strzałów z karabinów maszynowych. Można za to pozachwycać się śniegiem i nieźle spasowaną muzyką.

Historia dość prosta, czysto kryminalna. Wszystko toczy się wokół morderstwa Viktora (André Sjöberg). Rebecka Martinsson (Izabella Scorupco) stara się pomóc oskarżonej o morderstwo przyjaciółce Sannie (Maria Sundbom). Dodatkiem do całości jest wątek religijny bo zamordowany Viktor był przywódcą sekty.

Rebecka przyjechała do miasteczka po 7 latach na prośbę Sanny. Spotyka więc wielu przyjaciół po latach, a nie wszyscy darzą ją sympatią. Historia jest więc nieźle ubarwiona, a jak dorzucić do tego małomiasteczkową sektę to robi się już niezwykle ciekawie. Mimo tych scenariuszowych zawiłości film w stonowanym klimacie bez zbędnych bajerów, wypełniaczy czasowych i urozmaiceń. Reżyser (Leif Lindblom) doskonale sobie poradził, stworzył kino które nie nudzi a kolejne fakty pojawiają się w idealnych momentach. Dzięki temu całość nieźle wciąga i nie męczy. Warto dodać że scenariusz oparty na motywach powieści Asa Larssona, i trzeba przyznać że jest to niezły materiał na film. Czytaj dalej