Przeglądasz tag kryminał

36 – 36 Quai des Orfèvres

Film Oliviera Marchala jest przez wielu porównywany do Gorączki, klasyki kina akcji z 1995 roku. Czy słusznie? W mojej ocenie nie.

36 to film o policjantach i złodziejach. W francuskim filmie Marchala próżno się jednak doszukiwać jasnego kontrastu między dobrem, a złem. Dobrych policjantów nie ma, są tylko gorsi i lepsi. W zasadzie każda postać w tym filmie ma sporo za uszami. Kołem napędowym staje się władza i zemsta. Cała akcja pełni jedynie role wypełniacza, wnosi troszkę życia, jest przyczyną błędów wielu osób.

Ci którzy błędnie odczytali recenzję i nastawili się na wartką akcje w niezłej obsadzie z pewnością się zawiedli. Samej akcji raczej niewiele, więcej za to dążenia do władzy, tą zaś można zdobyć na wiele sposobów. Dwoje policjantów z różnych wydziałów postanowiło piąć się w górę raczej nieuczciwymi metodami. Co ciekawe próżno szukać postaci prawej, porządnej która stara się powstrzymać kogokolwiek. W zasadzie na tym opiera się cały pion filmu, i nie powiem, to nawet dobry kierunek. Czytaj dalej

Brudny Harry – Dirty Harry

Stare dobre kino z jeszcze młodym Eastwoodem. Film 1971 w reżyserii Dona Siegela. Da się poczuć ten klimat kryminału. Świetnie zrealizowany z genialnymi zdjęciami i całkiem przyzwoitą muzyką jak na tamte czasy.

Samo udźwiękowienie filmu daje niezły klimat, głuche wystrzały, spore skoki głośności (fakt, wkurzające), otoczenie aż huczy. Czytaj dalej

Burza z krańców ziemi – Solstorm

Przyjemny będzie raczej złym słowem, ale z pewnością godny uwagi. Delikatny thriller w fantastycznej scenerii. Historia opiera się na wątku kryminalnym jednak w filmie próżno szukać pościgów, mordobicia i strzałów z karabinów maszynowych. Można za to pozachwycać się śniegiem i nieźle spasowaną muzyką.

Historia dość prosta, czysto kryminalna. Wszystko toczy się wokół morderstwa Viktora (André Sjöberg). Rebecka Martinsson (Izabella Scorupco) stara się pomóc oskarżonej o morderstwo przyjaciółce Sannie (Maria Sundbom). Dodatkiem do całości jest wątek religijny bo zamordowany Viktor był przywódcą sekty.

Rebecka przyjechała do miasteczka po 7 latach na prośbę Sanny. Spotyka więc wielu przyjaciół po latach, a nie wszyscy darzą ją sympatią. Historia jest więc nieźle ubarwiona, a jak dorzucić do tego małomiasteczkową sektę to robi się już niezwykle ciekawie. Mimo tych scenariuszowych zawiłości film w stonowanym klimacie bez zbędnych bajerów, wypełniaczy czasowych i urozmaiceń. Reżyser (Leif Lindblom) doskonale sobie poradził, stworzył kino które nie nudzi a kolejne fakty pojawiają się w idealnych momentach. Dzięki temu całość nieźle wciąga i nie męczy. Warto dodać że scenariusz oparty na motywach powieści Asa Larssona, i trzeba przyznać że jest to niezły materiał na film. Czytaj dalej

Osaczony – Hostage

Prawie dwie godziny kina akcji. Akcji która od pierwszych scen wygląda niezwykle dobrze. Ujęcia zaraz po napisach początkowych są naprawdę niezłe, zapowiadają konkretny film z świetną fabułą. Niestety, bardzo mylne wrażenie.

Wstęp do filmu na wysokim poziomie. Bruce Willis jako negocjator, do tego z całkiem niezłą brodą. Świetne ujęcia, niezłe dialogi kilka strzałów i tak dalej. Szkoda tylko że zaraz po tym wstępie wszystkie bierze w łeb. Poziom spada drastycznie w dół i robi się mieszanka Rambo z Szklaną pułapką.

Jeff Talley (Bruce Willis) jest policyjnym negocjatorem. Niepowodzenie ostatniej akcji odbija się jednak na jego życiu osobistym i postanawia opuścić Los Angeles. Wraz z żoną (Serena Scott Thomas) i zbuntowaną córką (Rumer Willis) przenosi się do małego miasteczka Bristo Camino. Zostaje tam szefem policji, powoli układając sobie życie na nowo. W pewien poniedziałkowy dzień wszystko się zmienia. Grupa młodych porywaczy wdziera się do domu pewnego bogacza, z zamiarem kradzieży auta. Sytuacja jednak szybko się komplikuje a dom jest istną twierdzą. Jak się okazuje nie tylko policji zależy na szybkim opanowaniu sytuacji. Właściciel domu jest ważniejszy niż się spodziewano, a Jeff zostaje wciągnięty w niebezpieczną grę. Czytaj dalej