
Film Oliviera Marchala jest przez wielu porównywany do Gorączki, klasyki kina akcji z 1995 roku. Czy słusznie? W mojej ocenie nie.
36 to film o policjantach i złodziejach. W francuskim filmie Marchala próżno się jednak doszukiwać jasnego kontrastu między dobrem, a złem. Dobrych policjantów nie ma, są tylko gorsi i lepsi. W zasadzie każda postać w tym filmie ma sporo za uszami. Kołem napędowym staje się władza i zemsta. Cała akcja pełni jedynie role wypełniacza, wnosi troszkę życia, jest przyczyną błędów wielu osób.
Ci którzy błędnie odczytali recenzję i nastawili się na wartką akcje w niezłej obsadzie z pewnością się zawiedli. Samej akcji raczej niewiele, więcej za to dążenia do władzy, tą zaś można zdobyć na wiele sposobów. Dwoje policjantów z różnych wydziałów postanowiło piąć się w górę raczej nieuczciwymi metodami. Co ciekawe próżno szukać postaci prawej, porządnej która stara się powstrzymać kogokolwiek. W zasadzie na tym opiera się cały pion filmu, i nie powiem, to nawet dobry kierunek. Czytaj dalej


Prawie dwie godziny kina akcji. Akcji która od pierwszych scen wygląda niezwykle dobrze. Ujęcia zaraz po napisach początkowych są naprawdę niezłe, zapowiadają konkretny film z świetną fabułą. Niestety, bardzo mylne wrażenie.